Temat: Oficjalna strona Anety Zając - Aneta odpowiada na pytania...
Wirtualne Biuro Obsługi
10 maja – scena GTM

Teatr Studio – Warszawa, Carlo Goldoni "SŁUGA DWÓCH PANÓW"


Reżyseria: Rimas Tuminas
Obsada: Andrzej Mastalerz, Aneta Zając, Sławomir Orzechowski, Michał Bieliński, Agnieszka Grochowska, Rafał Cieszyński, Krzysztof Strużycki, Barbara Lauks, Wojciech Zieliński, Mariusz Słupiński, Joanna Pierzak


„Sługa dwóch panów” to jedna z najbardziej znanych sztuk Carla Goldoniego. Sięgając do tradycji komedii dell'arte, twórca przełamywał schematyzm scenariuszy. Potrafił wspaniale oddać ludzkie charaktery i nastrój XVIII-wiecznej Wenecji. Akcja sztuki rozgrywa się na tle weneckiego karnawału z tańcem, śpiewami i występami trupy teatralnej. Żywa akcja, zabawne nieporozumienia i perypetie zakochanych par, a w tym wszystkim zwinny Trufaldin, który służąc dwóm panom jednocześnie, myli ich polecenia albo miesza sprawy wymagające dyskrecji i taktu, komplikując sprawy jeszcze bardziej... Twórcą warszawskiego przedstawienia jest Litwin Rimas Tuminas – jeden z najbardziej cenionych obecnie reżyserów europejskich. Jego spektakle były pokazywane na scenach teatralnych całego świata: od Moskwy po Meksyk i Koreę Południową. W Polsce znają je doskonale widzowie festiwalu „Kontakt” w Toruniu, który dwukrotnie wygrał.

Zobaczcie co znalazłem w internecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czemu Aneta nic nie mówiła że gra w spektaklu w teatrze warszawskim i to z naprawdę nielichymi "nazwiskami".????????????
Źródło: seriale.vis.pl/forum/forum/viewtopic.php?t=12338



Temat: uwaga - narzekam!

  Cześć Lea

I ja musze Ciebie troche pocieszyć, poniewaz nie wiedzieć czemu jesteś wszechobecna na liście i zawsze czytam Twoje dobre rady dla innych. Jesteś nieoceniona.

Dopiero teraz dowiedziałam się, że i Ty miewasz czasem doły.

Ja niestety mam raczej spokój finansowy, choć planuję po macierzyńskim rzucić pracę i zająć się dzieckiem, a to dla tego, że mieszkam w Poznaniu, a pracuję w Warszawie i nie wyobrażam sobie zostawić maleństwa, które na razie jeszcze oczekuję. Martwie się, żeby było zdrowe itp.

Ja jestem natomiast bardzo samotna, mój chłopak pracuje całymi dniami, prawie sie nie widujemy. Jak przyjdzie wieczorem do domu, ok. 22:00, to jest juz tak zmęczony, że staram się go nie zadręczać moimi problemami.

zazwyczj siedzi krótko przed komputerem, myje się i kładzie do łóżka. pomimo, że chciałabym z nim porozmawiać, musi mi wystarczyć przytulenie się do niego i patrzenie jak jeszcze 20 min czyta książkę po czym zasypia.

Ja czuję się wtedy fatalnie. Nie brakuje mi materlialnie niczego, ale to nie wystarcza, jestem sama, on nie znosi żadnej rodziny, zerwał wszystkie kontakty, nie lubi nawet jak musimy jechać do mojej mamy. W poznaniu jesteśmy sami. Prawie nie mamy żadnych znajomych, bo przeprowadziliśmy się ze Szczecina.

Jedynym moim zajęciem teraz na zwolnieniu jest Internet. Dni które wcześniej były koszmarnie długie jakoś się skróciły.

Mam nadzieję, że troche moje narzekanie poprawi Ci humor. Zawsze to wiedzieś, że nie jesteśmy jedyni, którzy mają właśne problemy. Może moje są błache, ale ja czasem zastanawiam się po co żyć. Przecież moje życie jest takie bez celu. Do niczego już nie dążę, kiedyś może mialam plany, nadzieję, ale straciłam je z poprzednią pracą, która była dla mnie wszystkim.

Niestety życie jest podłe i teraz nie cierpię tego co robię, atmosferę w pracy mam do tego podłą i naprawdę cieszę się, że teraz jestem na zwolnieniu.

Boję się uzależnić całkowicie od mężczyzny, z którym żyje już 9 lat, a z którym nie mam nawet ślubu. Mamy wzloty i upadki, ale to ja zawszę musze iść na kompromis. On potrafi być cudowny, ale i diabeł też z niego czasem wychodzi.

Kocham go jednak chyba zbyt mocno i dlatego b cierpię kiedy się nie możemy dogadać.

Nie chciałam Ciebie zanudzić, ale myślę, że mimo wszystko świetnie dajesz sobie radę, ja już chyba dawno bym się załamała.

Pozdrawiam Ciebie i Mateusza


Aneta i Tymek (20.10.2003)
Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=105623


Temat: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
  Anna_pe i Iza0409, tego typu problemy, że mamy zatarte granice wewnętrzne bądź zewnętrzne na co możemy pozwolić innym lub sobie jest częstym problemem. Często początki tego problemu leżą w dzieciństwie i trzeba przeanalizować siebie i dojść do tego dlaczego właściwie pozwalamy na złe traktowanie i dlaczego lęk przed odejściem/porzuceniem przez partnera jest taki silny. Ja jestem właśnie w trakcie analizowania tego problemu u siebie. Z książek na ten temat mogę polecić "Wewnętrzne dziecko" Anety Łastik, obecnie czytam "Toksyczne związki" Pia Melody. Z tego co się orientuje dość niezła książka to "Toksyczne słowa" Patricia Evans.

Dziewczyny, napisze to ku przestrodze. Przy okazji jeśli napiszecie mi kilka słów wsparcia to będę wdzięczna.
Wczoraj miałam atak paniki w związku z tym, że zaczęłam czuć, że mojego byłego tracę (ja zerwałam, po zerwaniu nie odzywamy się do siebie już od kilku dni twardo), ale się powstrzymałam przed wysłaniem smsa/zadzwonieniem itd. bo wiem, że nie miało to sensu. Atak jednak był tak silny, że miałam duszności i iracjonalnie i rozpaczliwie myślałam, że uspokoję się jak zadzwonię do niego. Moje myślenie nie było zbyt racjonalne, ale dzięki Bogu udało mi się uspokoić i zasnąć. Kiedy obudziłam się rano cieszyłam się, że nie skontaktowałam się, bo jeśli kontakt wyszedł by pozytywnie wkopałabym się w to samo bagienko, jeśli negatywnie to wyszłabym na osobę która nie umie sobie poradzić tuż po tym jak zdecydowałam sobie radzić. Mój apel do Was jest taki, że jeśli też będziecie miały takie potężne wątpliwości czy dobrze zrobiłyście odchodząc od byłego, to spróbujcie zająć się czymkolwiek innym byle o tym nie myśleć i byle nie skontaktować się ponownie, bo sęk w tym, że po wyrwaniu się w toksycznego związku, nadal tkwimy w tych samych schematach i dopiero zmiany w nas samych uwalniają nas całkowicie. Ale sam akt zerwania nie gwarantuje jeszcze, że nie powrócicie do tego samego błędu. Nie to żebym się mądrzyła. Po prostu zdawało mi się, że jestem bardziej opanowana, a wczoraj w nocy dosłownie prowadziłam ze sobą wielką walkę, żeby tylko nie zrobić sobie krzywdy.
Całuję wszystkie mocno. Trzymajcie się :cmok:
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=423943


Temat: Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
od soboty w Dłuzynskim schronisku jest mały piesek ze sparaliżowanymi tylnymi łapkami:placz::placz::placz:........
jak tylko pojawi się na horyzoncie człowiek to biedniutki "podchodzi" do krat ciągnąc za sobą te bezwładne nóżki

piesio nie miał żadnych specjalistycznych badań, jednak weterynarz stwierdził że to musi być następstwo starego urazu raczej nieoperacyjne, no i zapadła decyzja, że jeśli w ciągu tygodnia nie nastąpi żadna poprawa po podawanych lekach psiaka uśpią :-(

jak tylko się o tym dowiedziałam nastąpił że tak powiem zmasowany, babski atak na kierownika, a on dobra dusza niepotrafiący nam odmówić zmienił swoją decyzje.........piesek otrzymał luksus życia, jednak musimy się nim zając i zabrać go jak najszybciej ze schroniska gdzie absolutnie nie ma warunków na trzymanie psa z takim kalectwem...........zimne, nieogrzewane boksy to nie miejsce dla tego maluszka
cały czas się zastanawiam czy dobrze zrobiłam prosząc o jego życie, czy podołam/podołamy temu wyzwaniu .........

jeśli ktokolwiek chciałby wesprzeć Lesia podaję konto
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce,
Koło w Dłużynie Górnej,Dłużyna Górna1F,59-930 Pieńsk;
konto bankowe:
BZ WBK S.A. I/O Zgorzelec Nr 34 1090 1968 0000 0005 2205 9551
koniecznie z dopiskiem "dla Lesia"

podaję też bezposredni kontakt do schroniska

tel.(075)77-80-412
proszę rozmawiać jedynie z kierownikiem Panem Kula

.................................................. ....................................

lista darczyńców na Lesia :loveu: :jeśli przekręciłam nazwisko to najmocniej przepraszam, ustalałam to telefonicznie:oops:


Diuna wro (dogo) 60 zł
Aleksandra Kamińska z Łodzi 50 zł
Monika Nocoń Ornontowice 20 zł
LeCoyotte (dogo) 40 zł
Robert Bartosz Kraków od Lidan 30 zł
Beata Dzianowicz Katowice 35 zł
Olutka55 (dogo) 20 zł
Majga (dogo) 50 zł
Ewa Kamińska z rzeszowa 50 zł
Turaczyk Aneta i Łukasz z Krakowa 10 zł
Camara (dogo) 38.50 zł
Krzysztof Kopytki Warszawa5zł
Jolanta Bender20 zł
Małgorzata Staszewska z Prószkowa 300 zł
Marcin Heller247,50 zł
bazarek od Giselle412 zł
Bożka(dogo) 50 zł
Wiktor Mozolewicz mała Mieszawska 50 zł
Michał Willowski wrocław 30 zł
Martyna Lendzian Białogard 10 zł
Wojciech Zajączkowski Opole Hurtownia art.przem. CHEMTEST 100 zł
........................................
razem 1228 zł

- 300 zł koszty leczenia i rehabilitacji w klinice, w tej kwocie zawarta jest nowa wyprawka dla Lesia - specjalistyczna karma jak i obróżka+smyczka i tego typu gadżety
- 178 zł koszty utrzymania w DT
.............................................
stan: 750 zł w tym:
schroniskowe konto 687,50 zł
moje konto 62,50 zł
..............................................
- 62,50przekazanie na ITIEGO ( inny sparalizowany psiak)
.................................................. .
stan:687,50 zł

http://images42.fotosik.pl/41/826e8b63e6eb0a2emed.jpg


http://images31.fotosik.pl/420/4888a51cf329d579med.jpg
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=127272





 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Kontakt z Aneta Zając
Ząbki