Temat: kredki akwareowe
Dnia 7 Aug 2006 23:23:06 -0700, akwaforta_ napisał(a):

Nie piszesz w jakim wieku jest syn.


idzie do II klasy szkoły podstawowej.

Kilka lat temu "odkryłam" suche twarde pastele Gioconda... (


nie mają to być pastele, pastele mamy. Zależy mi na dobrych kredkach do
szkoły, ale mają być dobre, mieć piękne kolory i dobrze wyraźnie rysować.
Rok temu mieliśmy stabilo, były świetne. Widziałam jednak pokolorowane
kolorowanki przez córkę koleżanki właśnie mendoluzami i różnica była spora.
Wtedy myślałam, że to takie sobie zwykłe kredki, potem się okazało, że je
można jeszcze potraktować pędzelkiem z wodą.Można je więc będzie w szkole
wykorzystać na dwa sposoby. A ponieważ i w domu ciągle coś rysuje to chyba
warto zainwestować w coś co sprawi mu przyjemność.
Źródło: topranking.pl/1167/75,kredki,akwareowe.php



Temat: Nie chce rysowac
nie nalegaj żeby rysował
za to chwal i podziwiaj prace,które robi w przedszkolu
czasem od niechcenia zapytaj czy wie jak się rysuje np. domek i poproś żeby Ci
pokazał
możesz kupić farby do malowania palcami,rozłożyć na podłodze płachtę
malarską,na to wielki karton i razem malujcie łapkami

im więcej śmiechu i zabawy tym łatwiej będzie mu się malowało/rysowało
ważne żeby sprawiało mu to przyjemność,a nie było przykrym obowiazkiem

aaaa -są też farbki/kredki do malowania po wannie,glazurze,terakocie -wspaniała
zabawa w czasie kąpieli-nie tylko można ćwiczyć malowanie ale i łatwo się zmywa
oraz koloruje wodę :)

albo kolorowanki do malowania... WODĄ :) wystarczy przeciągnąć po kartce mokrym
pędzelkiem i pojawiają się kolory -ot taka "magiczna" książeczka -dzieci to
uwielbiają...czary-mary ;)

na pocieszenie powiem,że mój pięciolatek w tym roku pierwszy raz poszedł do
przedszkola,nienawidził wręcz malować -wolał klocki,puzzle i inne manualne
zajęcia,byle nie kredki -po 3 miesiacach dziecko pięknie rysuje i najważniejsze-
zaczęło to lubić !!!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,851,53141906,53141906,Nie_chce_rysowac.html


Temat: dajcie pomysł na prezent dla 2 latki
mam dwu i półlatke która jest po prostu zasypana zabawkami a
prawdziwym hitem z tego całego "badziewia"śa kredki crayola do
małych rączek plus tablica z ikei,lalka mała baby born(nie wiedziec
czemu nie ona pierwsza najbardziej kocha własnie te lale ,wszelkie
magiczne kolorowanki do których wystarczy tylko woda i
pedzelek,domek z kucykami pony oraz wszystkie mozliwe zestawy do
makijazu swojej starszej siostry oraz mamy jak tylko ta nie widzi

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,88104,102238242,102238242,dajcie_pomysl_na_prezent_dla_2_latki.html


Temat: To juz choroba:)
))))))
A wiecie co? Muszę oficjalnie pochwalić mojego kochanego Łotrusa DD Bo moje
dziecię mimo iż jest wariatem straszliwym (jak mama prawdopodobnie;D) nie rusza
moich rzeczy do decu, a jest w wieku 2,5 lat więc teoretycznie ciekawi go
wszystko!!! Wyobraźcie sobie, że nie rusza ani moich papierów, których pełno w
każdym koncie, a zwłaszcza na środku, nie tyka farb (ma swoje do malowania),
wie że nie wolno brać nożyków ani nożyczek, choć dobrze wie do czego służą...
Jednym słowem mam rozłożony dzień w dzień pełny "warsztat" do decu, a moje
dziecię udaje, że tego nie widzi. Nawet teraz bawi się obok szkatułek na
których leżą powycinane (ale jeszcze nienaklejone motywy) i wszystko jest cacy!
Co jakiś czas tylko pyta: mama lakielujesz juś?? Kleiś ładnie?? Tak?? A jak mu
przyjdzie ochota to bierze swoje pędzelki i maluje kolorowanki ) I malujemy
razem
Kochany jest, co??? I są na to świadkowie!
Jestem z niego dumna ))) Musiałam Wam to powiedzieć

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23390,29586675,29586675,To_juz_choroba_.html


Temat: Drobiazg dla 3latka
Mozesz kupić farby plakatowe , plastelinę, mazaki, kredki, kolorowankę,
ciastolinę, wycinaki, bibułę, ksiązęczkę do czytania, mój synek ma 3,5 roku i
wszystko to uwielbia. Przyznam, że czasem się ubrudzi, ale mu na to pozwalam.
Teraz jest taki wybór atrykułów papierniczych, możesz kupić brystol, farby
plakatowe i duży pędzelek malarski - satysfakcja gwarantowana!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,583,24619709,24619709,Drobiazg_dla_3latka.html


Temat: Styczniowe Pciechy 2005 cd.
Elkusiu dobry pomysł z tym sznurowaniem !!

U nas generalnie na topie są dinozaury , bajka na DVD i zabawki gumowe, które
mała nosi karmi , usypia, naucza, zabiera na spacery itp.
Dinozaury na przemian z lalkami i kolorowanki z kartkami nasączonymi
kolorami, które maluje się pędzelkiem z wodą.

Przez tydzień jestem w domu wzięłam wolne na naukę w sobotę mam ostatni i
najgorszy egzamin. Zachciało mi się dalej kształcić to mam! Więc może w
chwilach przerwy od nauki zrobimy zabawę z sznurowaniem.

Moja Zuzia podobnie jak Pat wisi mi cały czas na rękach, a to trzyma mnie za
nogę, za kieszeń od spodni itp. Nie wiem czy o taki wiek czy cos zupełnie
innego.

A jak jest u Was?


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,55662997,55662997,Styczniowe_Pciechy_2005_cd_.html


Temat: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 cz.2

Jeśli chodzi o kwestię ciastolinowo-plastelinową to polecam -
mamy "wypróbowane" osobiście )) Od dłuższego już czasu jednymi z zajęć jakimi
absorbujemy Szkodniczka na dłuższą chwilę są właśnie zabawy manualne - z
plasteliny lepimy samochodziki (rodzice) i żmije (to już robota Marcinka )))
no i oczywiście piłki.
W ruchu są też farbki - kupiłam takie najzwyklejsze akwarelki, nalewam do
każdego z kolorów odrobinę wody by farbka rzadszej konsystencji była
(Szkodniczek maluje paluszkami), podaję kartkę formatu A3 conajmniej i wtedy
jest jazda
No i powoli wprowadzamy kolorowanki i malowanie pędzelkiem. Też frajda, ale
trzeba się bardziej "skupić" na poszczególnych kształtach więc się szybko
nudzi
Jeśli chodzi o namioty/domki możliwe do "rozbicia" w domu to z tego co
zauważyłam są w niektórych sklepach dostępne cały rok - Marcinek dostał właśnie
taką swoją osobistą "norkę" na Boże Narodzenie.
Po złożeniu mieści się w małym plecaczku i możemy tą jego norkę zabierać ze
sobą, gdy kogoś odwiedzamy )))))


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,18216177,18216177,KWIETNIOWE_DZIECIAKI_2003_cz_2.html


Temat: rysowanie,klejenie itd.-co jest nie tak?
Hej
Moja córcia ma 3 lata i tez nie lubi rysować, strasznie ję denerwuje
że nie wychodzi jej to co by chciała narysować. Specjalnie sie tym
nie przejmuje, bo ma inne zainetresowania, a talent malarski
odziedziczyla pewnie po mamusi która nawet zwykłego czlowieczka nie
umie narysować Za to uwielbia układanie puzzli, klocków i innych
rzeczy. może nad tym siedzieć caly dzień. Uwielbia literki, zna cały
alfabet, umie liczyć do 20, a teraz próbuje pisać literki, tak sama
z siebie nikte jej do tego nie zmusza ani nie zachęca, poprostu to
lubi. I powiem szczerze że lepiej jej idzie to pisanie niż
rysowanie. A na malowanie też znalazlam sposób. zamiast zwykłej
malowanki kupiłam taką do malowania wodą. poprostu rysunek jest
pokolorowany (kolry sa bardzo mdłe) a po podiagnnieciu pędzelkiem
zmoczonym w wodzie kolorowanka nabiera ładnych barw. I to polubiła
bo nie da się tu nic zmaścic , pewnie z czasem polubi rysowanie.
Zamiast martwic się że synek nie chce malować poszukaj w nim innych
talentów. a może ładnie śpiewa, no wlasnie moja mała zna kilka
piosenek i calkiem melodyjnie zawodzi. Mysle że nie ma powodu do
niepokoju, każde dziecko jest inne i nudni by było jakby wszyscy
lubili to samo i potrafili to samo
pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,575,67202211,67202211,rysowanie_klejenie_itd_co_jest_nie_tak_.html


Temat: Nierysujący 5-latek
Jeśli koniecznie chcesz, żeby coś rysował, spróbuj może z taką "wodną
kolorowanką". To wcale nie jest trudne, maluje się pędzlem namoczonymm w wodzie,
nie trzeba żadnych farbek, bo zdaje się papier jest czymś nasączony chyba . Na
pewno Twojemu synkowy będą wychodziły piękne obrazki, a niezbyt się natrudzi, co
może go zmotywować do dalszego malowania. Acha, i chwal go za każdy rysunek.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,575,37312082,37312082,Nierysujacy_5_latek.html


Temat: nieprawidłowo trzyma kredki- 4latka
justyna_dabrowska napisała:

> prosze nie dawać mu kolorowanek które ograniczają rozwój
wyobraxni, tylko prosz> pozwolic mu rysowac swobodnie. To co się
zamarzy :)
>
Pani Justyno, chyba nie nie zachęca Pani do jakiegoś totalnego
bojkotu kolorowanek? Kolorowanki może i ograniczają nieco wysiłek
twórczy dziecka, ale za to uczą precyzyjnego posługiwania się kredką
czy pędzlem. Zauważyłam, że panuje silny trend pobudzania
kreatywności dzieci, ale niemalże zerowy nacisk na samo wykonanie
pracy. Odnoszę wrażenie, że to przesada w drugą stronę. Potem się
okazuje, że gdy trzeba przy czymś przysiąść fałdów i się trochę
natrudzić, to nie wystarcza zapału, cierpliwości, motywacji. Dziecko
się frustruje, bo jakaś czynność wymaga wysiłku. Czasem sie
frustruje, bo coś rzeczywiście nie wychodzi. I nie wyjdzie, jeśli
brakuje techniki, sprawności manualnej. Jest pomysł, ale możliwości
realizacji są niewystarczające. Wydaje mi się, że warto rozwijać u
dziecka nie tylko pomysłowość, ale spróbowac zachęcić również do
dbałości o jakość wykonania. Jasne, że wymagania muszą być
dostosowane do wieku, ale jakieś muszą być. Pótoraroczniak, który
trzyma świecową kredkę całą piąstką i bazgrze jest ok, ale gdy to
samo robi czterolatek, to już chyba nie za bardzo. Gdy ten samo
półtoraroczniak narysuje coś pomiędzy trójkątem a trapezem i powie,
że to kółko, to oczywiście można wpaść w niekłamany zachwyt, ale
jeśli to samo zrobi trzylatek, to już chyba czas powiedzieć, że to
jednak nie jest kółko, bo kółko wygląda tak i tak. Dlatego nie za
bardzo potrafię się zgodzić z podejściem "niech trzyma kredkę
(widelec, nożyczki, pędzel, wstaw dowolne) jak chce". Nie w stosunku
do dziecka w wieku przedszkolnym. To oczywiście tylko moje podejście
i mogę być w nim odosobniona.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,851,105428263,105428263,nieprawidlowo_trzyma_kredki_4latka.html


Temat: Jak zrobić kolorowanki?
Jak zrobić kolorowanki?
Chodzi mi jak zrobic ze zdjęc same kontury np postaci, czy tylko trzeba
ręccznie np w photoshopie jezdić naokoło np. pędzlem? Tak aby wyszły
kolorowanki.

Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,31236,60441857,60441857,Jak_zrobic_kolorowanki_.html


Temat: Dziecko wybitnie inteligentne
Na wstępie pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie i pociechy!
Droga Kasik - pytania do Ciebie - czy lubisz rysować? Jak często rysujesz z
synkiem? Czy może właśnie częściej bawicie w liczenie, czytanie?
Mo synek ma 2 latka i 7 m-cy. Ja zawsze lubiłam rysowanie i prace techniczne -
dlatego tez mały świetnie sobie radzi z malowaniem, bo dużo w ten sposób sie
bawimy. Ale uwaga: malowanie to nie to samo co rysowanie - mój synek nie lubi
kredek ani mazaków, ale uwielbia farby. Obecnie maluje plakatowymi i radzi
sobie świetnie. Potrafi malować kolorowanki - tak, że farba prawie nie wychodzi
za linię, a do tego zmienia kolory i odpowiednio je dopasowuje.
Spróbuj farbek - są o wiele bardziej atrakcyjne dla wymagających szkrabów niż
zwykłe kredki. Trzeba mieć pędzelek, wodę i ściereczke do wycierania pedzelka,
a to już jest nieco bardziej skomplikowane.
Co do trudności Twojego dziecka - to równiez nie doszukiwałabym sie zbytnio
jakichkolwiek "uszkodzeń" - dziecko to dziecko, to są najlepsi manipulatorzy na
świecie. I wiesz co, spróbuj z tymi oklepanymi "granicami" - wyznacz synkowi co
wolno, a czego nie wolno. Ja to przerabiałam. Było ciężko, bo uwielbiam swego
szkraba i serce bym mu oddała, ale niestety, albo ja albo on. I wiesz co minęły
może z 2 m-ce: stawianie do kąta, karcenie zdecydowanym krzykiem, przynoszą
powoli rezultaty. Mały zaczyna rozumieć, że nie on tu "rządzi" i wyznacza
granice, tylko rodzice. Myżle, ze czuje sie z tym bezpieczniej, a i mamunia
mniej się denerwuje. Tak mu chyba lepiej. I wiesz co - zaczynam mieć naprawde
grzecznego synka ))) Powodzenia
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,566,10989792,10989792,Dziecko_wybitnie_inteligentne.html


Temat: Czym najchętniej bawią się prawie 2-latki?
odpowiedż !
Malowanki wodne dostaniesz w księgarni.Są to kolorowanki które są pokryte
farbą,staje się ona widoczna dopiero wtady gdy przejedziesz po nich wilgotnym
pędzelkiem. Są super dla małych dzieci ,bo nic nie brudzą. Pozdrawiam i miłej
zabawy!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,566,19524001,19524001,Czym_najchetniej_bawia_sie_prawie_2_latki_.html


Temat: Celnicy przekazali zarekwirowane ubrania dzieciom
I to jeszcze do Bogumilka
To naprawde wyjatkowy osrodek.

Polecam troche informacji:
www.gazetacz.com.pl/artykul.php?idm=222&id=5257
Sztuka niepełnosprawnych dzieci

Niemcy byli zachwyceni, gdy zobaczyli co potrafią zrobić niepełnosprawne dzieci
ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Bogumiłku z powiatu
częstochowskiego gminy Lelów . W sali na piętrze stoją duże kosze wyplatane z
chlebowego ciasta, wiosenne ludowe bukiety i stroiki z barwionych jutowych
nitek. Dorodna, udziergana na szydełku kwoka tuli stado żółciutkich włóczkowych
kurczaczków. Najpiękniejsze są pisanki. Barwione, malowane, wyklejane w setki
wzorów.

Żeby kruche skorupki jajek nie pękały w niewprawnych rączkach, wymyśliły, że
pisanki będą robić z gipsu. Wielkanocne jaja zachwyciły Niemców z
zaprzyjaźnionego z częstochowskim powiatu bodeńskiego. Jego starosta, który
odwiedza Bogumiłek przy okazji każdej wizyty w Polsce, już w ubiegłym roku
zawiózł do siebie ozdoby wyrabiane przez niepełnosprawne dzieci. Musiały się
podobać jego rodakom, skoro wysłana później do Niemiec partia ozdób sprzedała
się co do sztuki.

Francuzi, którzy kiedyś odwiedzali ośrodek, koniecznie chcieli się dowiedzieć,
gdzie kupiono tak piękne ozdoby. Nie mogli uwierzyć, że robią je niepełnosprawne
dzieci. Każdy mieszkaniec ośrodka ma swój wkład w produkcję ozdób. - Każdy uczeń
objęty jest indywidualnym programem terapeutycznym, który uwzględnia jego
możliwości i potrzeby - tłumaczy dyrektorka Lena Nieśpielak. Do Bogumiłka
trafiają maluchy i młodzież w różnym stopniu niepełnosprawności. Niektóre nie
potrafią nawet same utrzymać w ręku kredki. Miesiącami ćwiczą, nim uda się im
nie wyjść za linie na najprostszej kolorowance.

Są dzieci zamknięte w sobie, są też zbyt pobudzone. Jeśli dziecko nie umie
dobrze utrzymać pędzelka, wykleja obrazki drobniutkimi kawałeczkami kolorowych
papierków albo tnie sznureczki do stroików. Jeśli nie da rady uformować z
bibułki kwiatka, nawija włóczkę na pomponiki, z których będą brzuszki kurczaczków.

Ich prace trafiają jako podarki dla sponsorów ośrodka i jako eksponaty na
licytacje. Za zarobione pieniądze można kupować materiały na kolejne dzieła. W
marcu ponad 460 ozdób pojechało do niemieckiego Friedrichshafen, gdzie odbywały
się Targi Konsumenckie. Były wizytówką regionu częstochowskiego. Niemcy bardzo
lubią tego typu ozdoby. Podobały się nie tylko pisanki, także kurki z płótna
zrobione przez dzieci z Bogumiłka. Większość odwiedzających stoisko pytała, czy
mogą je kupić.

Eksponatów nie sprzedawano, ale darowywano w zamian za datek dla placówek, w
których powstały. Rozdaliśmy wszystkie, a skarbonka wzbogaciła się o 1530 euro.
Starosta powiatu bodeńskiego Siegfried Tann dołożył do niej 470 euro, by sumę
łatwiej można było podzielić między pięć ośrodków. W Specjalnym Ośrodku
Szkolno-Wychowawczym w Bogumiłku k. Lelowa uczy się i mieszka około 50
upośledzonych umysłowo dzieci w wieku od 7 do 24 lat. Działają tam: szkoła
podstawowa, gimnazjum, szkoła przysposabiająca do pracy i internat. Podopieczni
nie tylko się uczą, ale też korzystają z rehabilitacji, m.in. muzykoterapii i
hipoterapii.

Na razie w Bogumiłku są tylko dwa konie, mieszańce rasy huculskiej. Dobiega też
końca remont pomieszczeń gospodarczych, w których urządzono boksy dla dziesięciu
koni. Marzeniem dyrektorki ośrodka Leny Nieśpielak jest zakup nowych koni i
uruchomienie hotelu dla osób, które chcą korzystać z hipoterapii lub pojeździć
konno. W ten sposób zwierzęta mogłyby zarabiać na swe utrzymanie.

(na podst. Gazeta.pl Częstochowa z dnia 25.03.2005 - TB)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,29436924,29436924,Celnicy_przekazali_zarekwirowane_ubrania_dzieciom.html





 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  kolorowanki pędzelkiem
Ząbki